poniedziałek, 20 sierpnia 2012

W poniedziałek z myślą "co przyniesie nowy tydzień" :)?

Po aktywnym weekendzie obfitującym w spotkania rodzinno-przyjacielskie wracam na zawodowe szklaki:)
A dzisiaj poranny trening już zaliczony. A śniadanie - idealne na upalny poranek, muszę się nim z Wami podzielić:).

serek wiejski, banan, brzoskwinia, siemię lniane i cynamon


rano kawka...

...i koktajl bananowy. A co będzie wieczorem to się dopiero okaże:)

Poza tym u mnie znowu się zaczyna - jak co roku, zbliża się wrzesień, moje urodziny i jak co roku mam "stres przedurodzinowy". I chociaż po raz kolejny już obchodzę 25. urodziny (który to już raz;), to od rzeczywistości tak łatwo nie ucieknę. Mija kolejny rok, przydałoby się jakieś podsumowanie może... i to jest właśnie ten punkt, który powoduje stres. Do tego wrzesień przyniesie oprócz przyjemności, takich jak Zawody Balonowe w Lesznie, Balonowe Mistrzostwa Europy Kobiet i imprezy służbowej (zwanej potocznie wrześniówką), jeszcze jeden punkt programu - kolejna młodsza kuzynka wychodzi za mąż. A rodzina obstawia z kim pojawię się na weselu :)

11 komentarzy:

  1. serek wiejski uwielbiam a koktajle przepyszne na dobry poranek ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kawka, mój ulubiony koktajl i pożywne śniadanie. Można zaczynać dzień; )

    OdpowiedzUsuń
  3. moje kubki smakowe oszalały.
    ja bym się przeszła na jakieś wesele, od co :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. racja, wesela uwielbiam :) ale takie rodzinne to trochę stresów też :)

      Usuń
  4. Faktycznie wrzesień pełen wrażeń:)

    OdpowiedzUsuń
  5. mm, ten bananowy koktajl *.*

    OdpowiedzUsuń
  6. ale pyszności! :) e tam nie ma co się stresować, będzie dobrze! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. świetnie się odżywiasz, widać że dbasz o siebie i o swoje ciało nie zapominając dawać mu czego potrzebuje. ja w październiku obchodzę urodziny... moje pierwsze 25 lat - jest to jakby nie patrzec jakas cwiartka... u mnie tez pora na podsumowania - stres :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiadomo - pierwsze są najtrudniejsze, każde kolejne to już łatwiej, lecą "jak z płatka", z doświadczenia mówię :)
      co do jedzenia - staram się, różnie z tym u mnie bywało ;/

      Usuń
  8. hehe, kolejne 25 urodziny ;) wesela rodzinne faktycznie mogą być czasem męczące, szczególnie jak członkowie rodziny są za bardzo dociekliwi ;)

    OdpowiedzUsuń