poniedziałek, 2 września 2013

Cudowny weekend i poniedziałkowy bunt:)

Bunt nie jest związany z początkiem roku szkolnego, dawno już nie jestem uczniem i dawno już zapomniałam co to są 2 albo 3 miesięczne wakacje. Bunt nie jest też związany z pójściem do pracy, bo moją pracę uwielbiam:)
Bunt jest związany z akcją owsiankową ponieważ dzisiaj jej nie zjadłam i nie mam takiego zamiaru. Od jakiegoś czasu zrezygnowałam z owsianki, bo chociaż pyszna i zdrowa, dla mnie nie jest najlepszym wyjściem na śniadanie. Ze względu na problemy zdrowotne zrezygnowałam z wielu dań, ale ponieważ zauważyłam poprawę trzymam się tego. I od wczoraj już na 100% trzymam się zasad paleo, gdzie na owsiankę miejsca nie ma:) ale więcej szczegółów na ten temat innym razem:)

Tymczasem żyję jeszcze wspomnieniem weekendu - w sobotę byłam na pikniku lotniczym w Szymanowie pod Wrocławiem i było extra:)!
F16!
Poczciwa Wilga:)
Żelaźni <3

i ich lotnicze sztuczki...
spadochroniarze startują "od śmigła" :)
Policja pilnowała bezpieczeństwa :)
Tu kilku skoczków postanowiło opuścić samolot przed lądowaniem:)
i my:) skromnie, bo beczki nie zrobimy, ale za to jesteśmy najwięksi:)
cudo!
życzę Wam udanego tygodnia, energii, radości i wspaniałego września:):):)!

14 komentarzy:

  1. Ja po owsiance ciagle chodziłam wzdeta jak balon tez ja jem rzadko bardzo rzadko

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie dla wszystkim to samo jest najlepsze :) Także dobrze, że trzymasz się zasad takich, po których to Tobie jet dobrze!
    Miłego tygodnia :* Ale po takim weekendzie i tydzień musi być dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  3. a Ja ciągle starałam się do owsianki zmusić.Miałam jechać na piknik ale zniechęciła mnie pogoda:))

    OdpowiedzUsuń
  4. nie poszelejemy, ale na pewno jestesmy najwieksi ;) hahaha bardzo dobre, wiesz zasadniczo o B747 tez mozna napisac to samo! ;)
    Balon piekny! Gratki!
    W sobote nad naszym domem tez sie balony rozlataly. Zostawilam tel.w domu wiec nie zrobilam zdjecia dla Ciebie, ale czesto mi szmaty lataja nad glowa, jeszcze sie odkuje :)
    W ogole juz teraz jak widze balon to zaraz to Tobie mysle :D
    Milego!

    Doszla paczka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie doszła jeszcze...
      wow... porównałaś nas do jumbo:) czuję się zaszczycona:)
      na wszelkie balonowe fotki jestem łasa :):):)
      dzięki, dzięki:)

      Usuń
  5. ja też zauważyłam, że codzienna owsianka niekoniecznie mi służy - grunt to obserwować własny organizm i modyfikować posiłki zgodnie z samopoczuciem.
    zazdroszczę Ci tego pikniku (czemu u mnie w województwie nigdy nic nie organizują?:( ).

    OdpowiedzUsuń
  6. Hue hue hue z beczką balonem byłoby trochę problemów, ale wielkością i kolorem bijecie konkurencję na łeb na szyję!:) a że nie ma dzisiaj owsianki... nie tłumacz się nawet, bez przesady:*

    OdpowiedzUsuń
  7. szkoda, że nie jesz owsianki:(
    ale za to możesz jeść inne pyszności:)
    świetne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bunt wybaczony i usprawiedliwiony-najważniejsze jest zdrowie ;)
    Cóż postaramy się wymyślić coś na rozpoczęcie roku akademickiego byś i Ty z nami zjadła :D

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo fajne zdjęcia, lubię tą twoją "balonową pasję" :) mam nadzieję, że zabierzesz mnie kiedyś w obłoki hehe ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Takie wspomnienia zostają na długo :)
    Również życzę dobrego tygodnia :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bunt na pokładzie, no ladnie ! No trudno, dietę trzeba trzymać i tyle, aczkolwiek ja nie umiałabym się powstrzymac :)

    OdpowiedzUsuń
  12. super weekend :) ja też nie jem za często owsianki, jak dla mnie z mlekiem migdałowym jest dużo "lżejsza" niż z krowim ;)

    OdpowiedzUsuń