
Nie będę się póki co rozpisywać. Pierwsze wspólne śniadanie w domu z Mężem, a teraz pakuję się i czekam na wyjazd, jedziemy oderwać się od rzeczywistości i odpocząć po ślubnych przygotowaniach, którym były podporządkowane ostatnie 3 miesiące naszego życia.
Czekam też na zdjęcia, wrażenia z uroczystości są cudowne, goście zadowoleni - właśnie na tym zależało nam najbardziej - aby bliscy nam ludzie oderwali się trochę od rzeczywistości i przenieśli do naszej bajki:)
Mission accomplished:)