Jutro z samego rana ruszam do kochanej Warszawy:) już się nie mogę doczekać wędrówek po stolicy z moim ukochanym Mężem.
Jedziemy tam też wykonać pewien mały projekt i mam nadzieję już niedługo pokazać Wam jego efekty:)
A tymczasem żyjemy na małym placu budowy. Wszędzie kurz, narzędzia, farby i fachowcy. Pocieszam się, że jest to etap przejściowy, a jak wrócimy ze stolicy to będzie gotowa nasza łazienka - hurrra!
I po pakowaniu tych wszystkich kartonów z okazji przeprowadzki doszliśmy wspólnie do wniosku, że przerabiamy nasz minimalizm na minimalny minimalizm... postanowienie jest duże, ale osiągalne - redukujemy maksymalnie ilość rzeczy obecnych w naszym życiu (przede wszystkim ubrania, ale też naczynia, przedmioty codziennego użytku, rezygnujemy ze wszystkich zbędnych rzeczy, stawiamy na użyteczność), postanowiliśmy też sięgać częściej po książki w formie elektronicznej (za jakiś czas może przedstawię test czytników). Pozbędę się części ubrań, które noszę sporadycznie (tych, których nie noszę wcale już nie ma w mojej szafie dzięki regularnym przeglądom zawartości).
I tak siedzę i marzę o tym, żeby usiąść we własnym salonie na wygodnym fotelu z kubkiem herbaty, popatrzeć na kwiaty ustawione na stole i w przypływie natchnienia upiec jakieś dobre ciasto w nowej kuchni... to już niedługo, a teraz pozostaje mi żyć wspomnieniami porządku i spokoju z poprzedniego mieszkania oczekując na porządek i spokój nowego...:)
życzę Wam cudownego weekendu (dla mnie zaczyna się za chwilę:))
słonecznego, pełnego spokoju i wypoczynku:)
czwartek, 2 października 2014
poniedziałek, 29 września 2014
Poniedziałek - nowy tydzień, nowe wyzwania, nowe mieszkanie
Ale mam szalone chwile - remont i przeprowadzka, ale też przecież toczy się życie:)
Praca, spotkania, śluby, czytanie, oglądanie, wybieranie mebli i dodatków, projekty... jestem w wirze nowości i bardzo mi się to podoba. W międzyczasie ćwiczę - biegam, pływam i siłuję się na siłowni. Rower póki co poszedł w odstawkę ze względu na to, że ciężko na nim przewozić materiały budowlane, ale za to mój mały samochód stał się ciężarówką :)
Jestem dzielna, pomagam Mężowi w remoncie:)
Ale też pakuję wszystkie rzeczy - przeprowadzka już jutro. I muszę przyznać, że jest to ogromne wyzwanie. Myślałam, że mam mało rzeczy, bo przecież jestem minimalistką!
Poza tym mamy małe mieszkanie i regularnie robię porządki w postaci wywalenia niepotrzebnych/nieużywanych rzeczy. Niestety jednak tych rzeczy mimo wszystko jest ogromnie dużo dlatego już planuję pewne innowacje i czystkę w otaczających nas przedmiotach:)
Poza tym remont się oczywiście opóźnił i... przeprowadzamy się na mały plac budowy, ale uznaliśmy, że będzie to extra przygoda:) nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło - póki co nie musimy gotować (i jeść:)) obiadów :)
Ale oprócz mojego budowlanego image'u czasami też zajmuję się innymi sprawami:) w zeszłym tygodniu byłam świadkiem na ślubie, więc zostawiłiśmy ten cały bałagan i wyrwaliśmy się na wesele :)
A taką balonową niespodziankę wywinęli Młodej Parze Baloniarze z Wrocławia:)
Postawili balonową bramę na wyjeździe z całkiem sporego osiedla we Wrocławiu! I zaraz zrobił się spory korek i całe zamieszanie - jednak my to jesteśmy specjaliści od zamieszania :)
Tymczasem ja wracam do obowiązków - szał w oczach, kalendarz i pędzel w ręku, przeprowadzka już jutro a plac budowy cały czas działa pełną parą:)
do zobaczenia wkrótce - jak ogarnę wyzwania rzeczywistości zajmę się tym ze świata wirtualnego:) obiecuję też wktóce kilka fajnych recenzji i nowe pomysły:)
miłego poniedziałku tymczasem!
Praca, spotkania, śluby, czytanie, oglądanie, wybieranie mebli i dodatków, projekty... jestem w wirze nowości i bardzo mi się to podoba. W międzyczasie ćwiczę - biegam, pływam i siłuję się na siłowni. Rower póki co poszedł w odstawkę ze względu na to, że ciężko na nim przewozić materiały budowlane, ale za to mój mały samochód stał się ciężarówką :)
Jestem dzielna, pomagam Mężowi w remoncie:)
Ale też pakuję wszystkie rzeczy - przeprowadzka już jutro. I muszę przyznać, że jest to ogromne wyzwanie. Myślałam, że mam mało rzeczy, bo przecież jestem minimalistką!
Poza tym mamy małe mieszkanie i regularnie robię porządki w postaci wywalenia niepotrzebnych/nieużywanych rzeczy. Niestety jednak tych rzeczy mimo wszystko jest ogromnie dużo dlatego już planuję pewne innowacje i czystkę w otaczających nas przedmiotach:)
Poza tym remont się oczywiście opóźnił i... przeprowadzamy się na mały plac budowy, ale uznaliśmy, że będzie to extra przygoda:) nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło - póki co nie musimy gotować (i jeść:)) obiadów :)
Ale oprócz mojego budowlanego image'u czasami też zajmuję się innymi sprawami:) w zeszłym tygodniu byłam świadkiem na ślubie, więc zostawiłiśmy ten cały bałagan i wyrwaliśmy się na wesele :)
A taką balonową niespodziankę wywinęli Młodej Parze Baloniarze z Wrocławia:)
Postawili balonową bramę na wyjeździe z całkiem sporego osiedla we Wrocławiu! I zaraz zrobił się spory korek i całe zamieszanie - jednak my to jesteśmy specjaliści od zamieszania :)
Tymczasem ja wracam do obowiązków - szał w oczach, kalendarz i pędzel w ręku, przeprowadzka już jutro a plac budowy cały czas działa pełną parą:)
do zobaczenia wkrótce - jak ogarnę wyzwania rzeczywistości zajmę się tym ze świata wirtualnego:) obiecuję też wktóce kilka fajnych recenzji i nowe pomysły:)
miłego poniedziałku tymczasem!
Subskrybuj:
Posty (Atom)



