poniedziałek, 10 lutego 2014

Poniedziałkowo, czyli krótki przewodnik jak wypocząć w weekend i Dialogi Narzeczeńskie

Weekend był aktywny, ale relaksujący i udany:)

Aby taki był potrzebne są - dobre widoki, doskonały nastrój, zdrowe kanapki (najlepiej przygotowane przez Mamę:)) oraz uzupełnienie elektrolitów w postaci wspaniałego złocistego napoju :)


A jak już tak sobie wędrowaliśmy to mieliśmy czas na różne rozmowy...

Narzeczony: i co z tym szlakiem? gdzie jesteśmy?
ja: ja doskonale wiem gdzie jesteśmy. Znaczy nie poszliśmy tak jak planowałam, ale doskonale wiem gdzie jesteśmy, w końcu jestem nawigatorem.
Narzeczony: to gdzie jesteśmy?
ja: na Czole Grzbietu Kowarskiego.
Narzeczony: na Czole? to nie jest to miejsce, o którym twój Ojciec mówił, żebyśmy tam nie szli?
ja (z uśmiechem i satysfakcją:)): tak, to jest DOKŁADNIE to miejsce.

piątek, 7 lutego 2014

Życie płynie, a my w nim

Ale u mnie tempo!
Mam wszystko poplanowane tygodniami - do godziny zero, czyli do 26 kwietnia:)
Zawsze szczyciłam się świetnymi zdolnościami organizacyjnymi i planowaniem, ale teraz jest już wszystko dopieszczone maksymalnie i bardzo jestem z siebie dumna :)
Tydzień po tygodniu mamy zaplanowane zadania, tak aby w kwietniu, kiedy stres będzie większy już nie martwić się drobiazgami, wszystko co możemy, robimy wcześniej :)

A co z treningami? Oczywiście, że są, mimo dużej ilości pracy i dodatkowych zajęć związanych z organizacją ślubu, dzięki dobremu planowaniu mam czas na wszystko:) na dowód zapraszam na mój profil na endomondo :)

Poza tym doszkalam się z pływania (poprawiam technikę i takie tam:)) i czekam, aż znowu będę mogła wsiąść na rower. Czuję już wiosnę w powietrzu.

Tymczasem w pewnej kuchni...



A na weekend ruszamy w góry! Miały być narty, ale śnieg gdzieś się zmył, więc witajcie Karkonosze, będzie wycieczka górska:)

Życzę Wam odpoczynku i energii:)! a na umilenie czasu zajrzyjcie tu
- to taki walentynkowy temat w moim klimacie, więc postanowiłam się z Wami podzielić inspiracją :)