wtorek, 11 lutego 2014

Gdzie szukać inspiracji i mała zajawka :)

Mam w sobie całkiem sporo zaangażowania i motywacji, ale czasami poszukuję różnych inspiracji.

Ostatnio przeczytałam niesamowitą książkę o mojej ulubionej dyscyplinie sportowej jaką jest triathlon i o kobiecie-inspiracji - Chrissie Wellington.
Była to autobiografia Chrissie i muszę przyznać, że zrobiła na mnie ogromne wrażenie (szczególnie, że sama przymierzam się do triathlonu w tym roku, ale o tym wkrótce...:)).

Teraz czytam coś jeszcze bardziej hardcorowego - książkę o pierwszych 5 kobietach, które zdobyły K2. Muszę przyznać, że góry, wspinaczka, zmierzenie z własnymi słabościami - to robi wrażenie. Szczególnie, że każda z tych kobiet zginęła w górach, były całkowicie oddane swojej pasji... podziwiam takich ludzi.



Ze spraw bieżących - przygotowania trwają i jest coraz fajniej - dzisiaj mała foto zajawka zaproszeń ślubnych:)










12 komentarzy:

  1. śliczny projekt zaproszeń :) !

    OdpowiedzUsuń
  2. Warto mieć jakieś cele i marzenia, a tym bardziej związane ze sportem - przyjemne i pożyteczne dla ciała i duszy ;)
    Ale śliczne zaproszenia!

    Zapraszam na notkę ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. też zawsze podziwiam ludzi, którzy całkowicie oddają się swojej pasji, chciałabym tyle determinacji mieć w sobie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Książki są bardzo inspirujące, a zwłaszcza nie takie typowe poradniki tylko historie/biografie osób : )

    Zaproszenia macie piękne :D

    OdpowiedzUsuń
  5. śliczne te zaproszenia!
    oddanie swojej pasji - to jest świetne i podziwiam takie osoby, mam nadzieję, że kiedyś sama oddam się czemuś całkowicie i będę szczęśliwa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawsze lubiłam zaproszenia! Wybierać, oglądać po zaproszeniu przez kogoś :D Widzę te jakieś ciekawe, inne niż wszystkie, lubię takie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie bardziej przerażają takie książki,wiesz? :D
    Oryginalne te Twoje zaproszenia ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha :) sama kiedyś taką napiszę :)

      Usuń
  8. Zaproszenia śliczne. Nigdy takich nie widziałam, a widziałam wiele zaproszeń. :D

    OdpowiedzUsuń
  9. ależ zaproszenia! :)
    Jajku, jajku-musicie żyć w wielkim podekscytowaniu, aaaah <3

    Podoba mi się ta 1sza książka o której wspomniałaś-muszę na nią zapolować!

    OdpowiedzUsuń
  10. Trzeba będzie przeczytać. Czytam teraz relację z wyprawy Amundsena na biegun południowy. Fascynujące i jakże inne podejście do takich wypraw wtedy jak dziś. Jak różny światopogląd. Zdanie w sprawie przyrody, zwierząt a nawet relacji międzyludzkich..

    OdpowiedzUsuń