Dobra, dobra... nie było mnie prawie miesiąc - remonty, szykowanie wieczoru panieńskiego, własne urodziny (30:)) i cała masa obowiązków związanych ze zbliżającą się wielkimi krokami przeprowadzką (już z końcem miesiąca musimy się przeprowadzić, a mieszkanie jeszcze jest totalnym placem budowy:)) pochłonęły mnie całkowicie.
Już od kilku dni zbierałam się do napisania postów (mam całą gamę zdjęć do wrzucenia, bo cały czas coś dla Was fotografuję), ale ciągle coś - tu cyklinowanie, tu wizyta w Castoramie, tu wybór farby, tu wizyta z gazowni... ogrom decyzji, ogrom obowiązków, życie z kalendarzem i rozpiską... to moja codzienność :)
I wczoraj zostałam sprowokowana przez Monię :) i wstyd mi, że tak to wszystko zaniedbałam dlatego wracam do gry i zaczynam sezon jesienny (mój ukochany) zabawą :)
Bo jestem sobą i jest mi z tym dobrze. Mimo (albo nawet za sprawą) moich 30 lat czuję, że w końcu osiągnęłam stabilizację, że jest mi dobrze, że czuję się dobrze z samą sobą, w moim ciele, w moim umyśle, w mojej duszy.
A co w sobie lubię? tak naprawdę coraz więcej rzeczy:) żeby Was nie zanudzać ograniczyłam się do 3:)
Lubię moją skórę - jest jasna, a o ironio dużo na niej różnych pieprzyków. I to lubię. Nie opalam się zbyt mocno, jak już to na lekko złoty kolor, więc zawsze jestem "jaśniejsza" niż wszyscy po wakacjach. Poza tym jest gładka, jędrna i zadbana, uwielbiam ją:)
Lubię moje paznokcie - od zawsze mocne, wytrzymałe, zawsze o nie dbam, bo dłonie są wizytówką zadbanej kobiety:)
Lubię moje nogi - bo są silne, mogę biegać, jeździć na rowerze, zawsze mówię, że są proporcjonalne do mojej niezbyt wysokiej sylwetki:)
A Wy, co w sobie lubicie? Każda z nas jest wyjątkowa i piękna, tylko, Drogie Panie, musimy w to uwierzyć :)
I dlatego nominuję dzisiaj osoby, które lubię i myślę, że naprawdę lubią siebie:) Ile swoich mocnych cech będą chciały wymienić? Wiem, wiem, że nie wszystkie te osoby będą zainteresowane taką grą, ale może akurat dadzą się skusić:) a jeśli nie to zachęcam to zajrzenia na te blogi, mega pozytywne miejsca w sieci :)
Anię z BlameAnna za te wszystkie przerzucane ciężary:)
Gosię z Jaśminowej za to jak sympatyczną osobą jest,
Kamę z StopWishing nawet jak ma czasami swoje rozterki:)
Natalię Niebieskoszarą za to, że świeci przykładem zawsze :)
Marissę z PrettyPerfection za motywacyjne poniedziałki,
Natalię z HSL za jej siłę!
Teenager z PrettyStrawberries za to jak wspaniale się zmienia:)
Salvatorkę z KuchniSmakoszy za cudne pomysły kulinarne,
Karolinę z AddictionFix za to jak pięknie wygląda i modnie inspiruje,
Zdeterminowaną z NevergiveUp aby zdeterminowana pozostała,
Keep Dreams Close za wspaniałe bieganie,
Lolę za jej super pozytywne i ciepłe podsumowania,
Marysię z GingerGin, bo uwielbia siebie i ma moc :)
i Siostry z fitdevangel za siostrzaną energię, którą inspirują:)
Tych moich pozytywnych miejsc w sieci jest jeszcze trochę, ale nie chcę Was zanudzać, do następnej zabawy zaproszę inny zestaw gości :) jeśli ktoś jeszcze kochani Czytelnicy ma ochotę się dołączyć to zapraszam do poszukiwania w sobie piękna :)
dziękuję, że jesteście ze mną, życzę Wam cudownego, słonecznego popołudnia:)
środa, 17 września 2014
poniedziałek, 18 sierpnia 2014
Po urlopie! w końcu wróciłam:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)









