Nowy Rok rozpoczęty i to na całego. W pracy jak zwykle jakieś małe szaleństwo związane z zakończeniem starego i rozpoczęciem nowego.
Mam też swoje noworoczne postanowienia.
Zmieniam podejście. Do siebie i do innych.
Nie żeby moje wcześniejsze podejście było jakieś bardzo złe. Nie o to chodzi... chodzi raczej o drobne poprawki. Plus mocne postanowienie - nie skreślam facetów tylko dlatego, że nie są strażakami. Właśnie tak:)
Acha i zaczęłam yoga challenge. Dla siebie. Zobaczę co z tego wyniknie.
No to nudy, czy nie nudy w tym roku?
Zima idzie, pora się zakochać.
środa, 4 stycznia 2012
niedziela, 1 stycznia 2012
2012
a może 2Q12?
co ma być to będzie, ale czuję, że będzie to wspaniały rok, czego sobie i Wam życzę.
Tymczasem idę odpoczywać, bo ten rok witałam już od czwartku, na 3 dniowej imprezie i ledwo żyję już teraz:)
co ma być to będzie, ale czuję, że będzie to wspaniały rok, czego sobie i Wam życzę.
Tymczasem idę odpoczywać, bo ten rok witałam już od czwartku, na 3 dniowej imprezie i ledwo żyję już teraz:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)