środa, 20 października 2010

Degustacja, atestacja i konfrontacja

Dzisiejszy dzień, po kilku leniwych, chorowitych dniach ostatniego tygodnia był zdecydowanie bardzo intensywny. I reszta tygodnia też taka będzie.
No cóż.
Takie życie.
Tytuł mówi sam za siebie, takie były główne elementy z dzisiaj.
Plus szalony kierowca, na którego trafiłam wracając. Opowiadał mi o tym, że on wcale nie musi spać, potrafi wytrzymać kilkadziesiąt godzin bez snu, a po nocy za kółkiem jedzie np. na narty. Imaginujcie sytuację. Jadę z kierowcą, on opowiada, że prawie nie sypia. Ja powoli zasłaniam się moją torbą i podkulam nogi. A on w pewnym momencie mówi mocno podniesionym głosem: "Bo ja nie wiem co to zmęczenie!!!".
Uh... a ja wiem. Zastanawiałam się tylko, dosyć logicznie i rzeczowo, w którą lampę po drodze uderzymy. Na szczęście udało mi się wysiąść:)
A jutro na tapecie AFF i już się nie mogę doczekać:)
W weekend zajęcia i to dwustronnie intensywne. Niektórzy wiedzą o co chodzi, a reszta może się domyślić.

p.s. dlaczego wszyscy chcą mnie swatać? Czy ja mam w sobie jakąś, widoczną dla wszystkich oprócz mnie, desperację, czy może po prostu jest to potraktowane w kategoriach dobrej zabawy? ke?

poniedziałek, 18 października 2010

Ludzie listy piszą...

Drodzy Czytelnicy!

Ciężka praca od poniedziałku popłaca:)

Pamiętacie naszą szaloną zabawę w Dni Otwarte?

A zatem nadszedł czas na reedycję:) Tak, tak dokładnie, oddaję moje cacuszko, moje dzieciątko, moje blogątko w Wasze ręce.
Ale chyba mnie znacie, nie może być za łatwo, zatem żeby nie było nudno, w tym sezonie proponuję zabawę w "LISTY DO PENSJONARKI" (Jak są "listy do redakcji", to mogą chyba być też do Pensjonarki, hę:)?).
Dlatego piszcie do mnie na adres pensyonarka@gmail.com , a w ramach dni otwartych będę publikowała Wasze epistoły. Piszcie co chcecie, jak chcecie i kiedy chcecie. Piszcie oficjalnie i anonimowo, krótko i zwięźle, opisowo lub konkretnie.

Zaczynamy. Macie tradycyjnie 1 tydzień do dyspozycji.

Bez zahamowań.
Bez cenzury.
Bez limitu kilometrów.

Bez przesady:)

Z wyrazami szacunku,

Pensjonarka