środa, 5 marca 2014

Środowe klimaty, lekkie zmęczenie i ciasto piwne!

Powoli wiosna chce się zadomowić we Wrocławiu, co bardzo mnie cieszy. Martwią mnie natomiast sprawy globalne, które są jeszcze rozdmuchiwane przez żądne sensacji media. Nie podoba mi się to bardzo. Wiem, że nie mam na to wpływu, ale czuję niepokój i nawet (co u mnie oznacza wielkie stresy...) słabo sypiam w ostatnich dniach. Ale wierzę, że będzie dobrze.


Dzisiaj, po nowym treningu siłowym wczoraj i poniedziałkowych prawie 17 kilometrach biegu czuję zmęczenie w nogach. Szczególnie zmęczenie czułam na porannym treningu podpbiegów :)
Ale mam taką satysfakcję, poza tym czuję (i widzę na moich monitoringach treningowych), że poprawiam siłę i wytrzymałość, a przecież na tym mi zależy. Trzymam się diety (to znaczy pilnuję, żeby nie jeść za mało, co wcale nie jest takie proste:)).
Poza tym dużo spraw jeszcze załatwiam do naszego ślubu zostało 7 tygodni i już się nie mogę doczekać! Ale czuję, że mam wszystko opanowane, więc nie powinno być jakiejś dużej wpadki (może kilka mniejszych:)).
I... i tęsknię za lataniem...



mix foto: dobre śniadanka, ciasto z piwa guiness (tak czarnego ciasta nigdy nie widziałam, ale jest pyszne - mniej słodka wariacja na temat brownie - genialna konsystencja, przepis podpatrzony tu i oczywiście odrobinę zmieniony :))

10 komentarzy:

  1. Ciasto z piwa Guiness? A to dobre! Samo to piwo nie specjalnie mi podchodzi, ciekawa jestem jak smakuje w słodkiej wersji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. to ciasto mi się podoba bardzo! z chęcią bym go spróbowała :D

    OdpowiedzUsuń
  3. niespokojnie jest to prawda, sama myślę o tym i po cichu liczę na to, że będzie lepiej. bądźmy dobrych myśli :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ciasto wygląda pysznie, szkoda, że ja powinnam ograniczać zamiast dokładać;)
    a o locie balonem marzę od dłuższego czasu, jeszcze nie miałam okazji ale zdecydowanie jest na mojej liście rzeczy do zrobienia:)

    OdpowiedzUsuń
  5. z tego co czytam, to chyba 80% Twojego dnia to treningi-masz zaparcie kochana! :)
    Ale to tylko świadczy o tym, że jak sobie coś postanowisz to tak będzie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. 17 km? wow, szacun! a smaku tego ciasta jestem bardzo ciekawa : ) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ważne, że poprawia Ci się wytrzymałość, a nie odwrotnie. Ja dzisiaj na treningu miałam wrażenie, że pierwszy raz przysiad robię :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciasto piwne wygląda bardzo apetycznie. Życzę dalszej wytrwałości w trenowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Robiłem gulasz na guiness, ale żeby ciasto? Muszę spróbować.

    OdpowiedzUsuń